Bezpartyjni są największą siłą społeczną

 Wyobraźnia jest ważniejsza od umiejętności ! Najbardziej kształtują ją książki, więc choćby dlatego należy je czytać.

Józef Franciszek Wójcik

Stowarzyszenie Pisarzy Polskich

 

 

Autor książek podróżniczo-przygodowych, historycznych, biograficznych, powieści, opowiadań i reportaży literackich.

 

Książki

 

 

Trzy najwcześniej wydane książki są już niedostępne. Siedem pozostałych jest w sprzedaży.

 

 

 

 Koncepcja książki narodziła się w sztormie koło Pentlandu, przy przesuniętym ładunku stali, gdy wszystko mogło się zdarzyć. Pisanie tej książki - można by rzec "wbrew woli"- wynikające z przyrzeczenia wewnętrznego danego sobie i Opatrzności w ekstremalnych warunkach trwało krótko, zaledwie dwa miesiące. Została wydana w maju 1995 w nakładzie 2000 egzemplarzy. Książka trudna, często pisana w dwóch, a nawet trzech warstwach, pisana również symbolem i kolorem. Choć posługuje się mistyfikacją, dotyczy jednak naszej współczesnej rzeczywistości. Całkowicie oparta jest na faktach. Gdyby nie była napisana wcześniej, należałoby ją napisać teraz. Stworzona przed laty legenda Benbekuli w ponurej wersji sprawdza się do dziś. Była przygotowana na ewentualny start w wyborach prezydenckich 1995. 

 


Brak zdjęcia okładki

Luźne opowiadania i reportaże z regat Hongkong-Osaka, w większości drukowane wcześniej w prasie, zostały uzupełnione wrażeniami z pływania pod obcymi banderami. Nakład 1200 egzemplarzy. Wydania trzykrotnie wznawiane w latach 1998 - 1999.

 


 

Brak zdjęcia okładki

 

 Naturalna kontynuacja poprzedniej książki. Dalsze opowiadania z "Daru" i z pływania na obcych statkach. Stąd odwrócony i podobny tytuł. Nakład 300 egzemplarzy w 1999 r. rozszedł się błyskawicznie, ale nie była już wznawiana.

 


 

 Kliknij, by pobrać fragmenty

  Na stronie tytułowej okładki dwóch poprzednich książek - po prostu dwie w jednej.

Trzeci kolejny rok na Białej Fregacie przyniósł nowe opowiadania. Sukces dwóch poprzednich książek i szybkie wyczerpanie ich nakładów  skłonił mnie do wydrukowania wszystkich moich krótkich form w jednej książce. Ten zbiorek łączy w sobie dwa poprzednie, co demonstruje również okładka, a dodatkowo jest powiększony o trzy nowe opowiadania.

Książka marynistyczna, podróżniczo - przygodowa, napisana zróżnicowanym językiem. Opowiadania liryczne, zabawne i refleksyjne z całego świata, dla wszystkich bez względu na płeć i wiek. Chyba jest to pierwsza książka wydana w roku jubileuszowym, bo odebrana z drukarni 3 stycznia 2000 r. Do 2010 roku VII edycji w nakładach nie mniej niż 1000 egz.

W 2014 r. kolejna VIII edycja, a więc 8 wydań zbioru wszystkich moich krótkich form w ciągu 13 lat. Tych krótkich form trafiło już do czytelników ponad 11 tyś. egz., co bez reklamy i wsparcia medialnego dziś na pewno jest wielkim sukcesem. Wrzesień 2017 nakład wyczerpany. Styczeń 2018 r. IX edycja.

 


 

Kliknij, by pobrać fragmenty 

 

Mimo, że akcja powieści  toczy się na pokładzie statku w podróży przez pół świata,  nie do końca jest to książka marynistyczna. Pływając po morzu myśli się o bliskich pozostawionych w kraju, za kimś się tęskni, a z dalekiej perspektywy dostrzega się często sprawy, których z bliska czasem nie widać. Morski wątek jest jednak samodzielny, barwny i jak wszystkie inne wzięty z własnych doświadczeń. Statek "Coral Sea" płynie po takich miejscach na ziemi, po jakich chciałem i jest również obsadzony załogą, jaką chciałem. A więc ciekawe miejsca, ciekawe osobowości i zróżnicowane wątki. Jest to jedyna z moich książek drukowana wcześniej w odcinkach - w gazecie "Goniec Rumski" ukazało się 46 odcinków. Powieściowe love story było dosyłane do redakcji aż z Oceanu Indyjskiego. Książka jest poniekąd dokumentem, chociaż wcale nie z zamiaru i nie z myślą o potomnych. Przeciwnie, dotyczy aktualnych spraw i dzisiejszych ludzi. Rozstrzygnięcie, jaka to jest powieść, zostawiam państwu. I wyd. w 2000 r. Do 2008 trzy edycje.

 

 


 

 

 

Kliknij, by pobrać fragmenty

    

Życie stwarza czasem takie sytuacje, których nie sposób wymyślić. I tak właśnie jest w tej książce. Jest oparta na prawdziwych losach dwóch rodzin, którym los nie szczędził perypetii, tragedii i wprost niewiarygodnych przejść. Powieść fabularyzuje wydarzenia wojny bolszewicko-polskiej w 1920 roku, odsłaniając białe plamy naszej niedawnej historii. Pierwszy tom rozpoczyna się od wyprawy kijowskiej i do końca przedstawia przebieg Frontu Południowego..    

Nie byłoby Cudu nad Wisłą, gdyby Stalin podporządkował się Tuchaczewskiemu. Te wydarzenia Polakom nadal prawie są nieznane. Wyprawa Kijowska, Termopile Lwowskie, bitwa pod Komarowem zostały wprawdzie sfabularyzowane, ale są przedstawione zgodnie z prawdą historyczną. To spod Komarowa uciekali:  Budionny, Woroszyłow i trzech późniejszych marszałków ZSRR, a Stalin był tam komisarzem. Stalin nigdy o tym nie zapomniał. Aż dziwne, że Bitwa pod Komarowem, ta jedna z największych w dziejach świata bitwa kawaleryjska, porównywalna jedynie z Bitwą Narodów pod Lipskiem w 1813 r., w Polsce została zupełnie zapomniana. Książka "Powrót na Kresy" odsłania białe plamy i w przystępny sposób przybliża te wydarzenia. Część I zamyka się na okresie międzywojennym.  Losy tych samych bohaterów  i ich dzieci po 17 września to już następny tom. Książkę czyta się z zapartym tchem. I tom wydany w 2001 r. w nakładzie 1000 egz. Do 2010 r. wydawana pięciokrotnie. 

 


 

 

 

Kliknij, by pobrać fragmenty

Książka obejmuje okres od 1936 r. do zakończenia wojny - zsyłki Polaków do Kazachstanu z Ukrainy Naddnieprzańskiej, wybuch wojny, wejście pierwszego okupanta, zsyłki na Sybir, zmiana okupantów, wywózki na roboty do Niemiec, płonąca Ukraina i losy tułaczy widziany oczami dziecka ( niezwykły pamiętnik i unikalne dokumenty . 

 Nie chodzi tu o odkrywanie białych plam historii, jątrzenie i rozdrapywanie ran. Nie jest to też suche odnotowanie faktów, które były następstwem ślepej polityki. To ludzie ludziom zgotowali ten los.

Mortuis viventes obligant - zmarli zobowiązują żyjących do pamięci i oddania czci milionom Polaków prześladowanych przez okupantów, zsyłanych na Sybir, męczonych i mordowanych w tak barbarzyńskich torturach, jakich cywilizowany umysł nie jest w stanie pojąć.

I nie jest to książka jedynie autora, ludzi z Kresów czy Polaków. Współczesny człowiek w pokładach swej podświadomości ma ukryty podobny poziom dzikiego instynktu, o czym doniesienia z różnych miejsc na świecie zaskakują nas co rusz.

Mortuis viventes obligant - zmarli zobowiązują żyjących. - Nas wszystkich, Ciebie i mnie

II tom wydany w 2003 r. w nakładzie 1000 egz. Do 2009 wydawany trzykrotnie. 2012 IV edycja.

 


 

 

Kliknij, by pobrać fragmenty

"Los tułaczy" jest uzupełnieniem dwóch poprzednich  części i kończy naszą obecność na Kresach. Zaczyna się na Syberii po głównej zsyłce 1940 r. (las tułaczy widziany oczami dorosłych), ponad rok w gułagach i lespromchozach, do armii Andersa, z polskim wojskiem, w walkach 2 Korpusu, z Sybiru do afrykańskiego sierocińca, koniec wojny we Lwowie. Są w niej dalsze losy przesiedleńców i dzieci z sierocińców, ostatnie zsyłki na Sybir, wypędzenia i przesiedlenia po II wojnie światowej, aż do 1958 r. Niezwykłe dokumenty, a nawet zeskanowane w kolorze dziecinne pamiętniki malowane kredkami. Większość niezwykłych zdjęć, pamiętników i dokumentów jedynie ze zbiorów rodzinnych.

 2005 zakończenie trylogii "Powrót na Kresy" - wydanie jubileuszowe (10 lat twórczości literackiej) w sztywnej okładce na papierze objętościowym - 1000 egzemplarzy. W 2007 druga edycja Kresów. Przełom 2011/2012 trzecie wydanie trylogii. Wielu z moich czytelników stwierdziło: „Ta trylogia powinna być lekturą obowiązkową”. Wierz, że kiedyś to nastąpi. W sumie książek "Powrót na Kresy" trafiło do czytelników około 12 tyś. egz. Trylogią były posiłkowane 2 prace magisterskie, a nawet na Uniwersytecie Gdańskim w oparciu o nią rozpoczęto pracę doktorską pod kierownictwem prof. Kazimierza Nowosielskiego.


 

 

Kliknij, by pobrać treść książki

Kliknij by pobrać wkładkę ze zdjęciami część1

Kliknij by pobrać wkładkę ze zdjęciami część2


 

W maju 2009 r. została wydana moja dziewiąta książka „Władca Hebryd”. Jest ona kontynuacją pierwszej powieści „Prezydent Hebryd”. W gruncie rzeczy to dokończenie pierwowzoru, z aktualnym spojrzeniem na naszą rzeczywistość do przełomu lat 2008/2009 i z przepięknymi zdjęciami. Fragmenty z biografii, zamysł i pierwsze rozdziały w obu książkach są takie same. Mój udział w wyborach prezydenckich jest właśnie zdobywaniem książkowej Benbekuli. Dużo w niej znajdziecie: pogmatwaną biografię, marzenia, niezwykłe sytuacje z podróży, mistyfikację, piękne zdjęcia i politykę (ten mało strawny temat jest jednak inaczej napisany, bo słowem, symbolem, obrazem i kolorem, z drugą warstwą, a do tego jeszcze wkomponowana ciekawa legenda). Zawiera też nie odsłonięte jeszcze tajemnice, które klucz „pomyślana na wybory prezydenckie” zaledwie uchyla furtkę. Czy będę ją bardziej otwierał? Książka w całości  została zamieszczona  w formie cyfrowej na tej internetowej stronie.

- Czy książka i Internet są w stanie zastąpić człowiekowi bezpartyjnemu struktury partyjne?

- Trudne pytanie i raczej NIE. Mimo to bądźcie moją partią Internauci!

        Zostawiłem wszystkie te zapisy, choć już całkowicie wycofałem się z polityki. Nic w niej nie osiągnąłem i chyba dziś nie jest ona dla ludzi, którzy mają jedną twarz i jeden język i dla których losy człowieka i Ojczyzny są najwyższą wartością. Niestety, takie są preferencje polityków i manipulowanych medialnie wyborców!

 

 


 

  "Kaszubskie losy" cz. I "Od zaborów do niepodległości".

Książka wodowana na "Darze Pomorza" dn. 29.10.2013. Filmy i zdjęcia na You Tube

 

Kliknij, by pobrać książkę

Gdy pisałem powieść historyczną „Powrót na Kresy” korzystałem głównie z przekazów rodzinnych i z dostępnej literatury, dotyczącej tej tematyki. W kresowej trylogii około 95% to prawdziwe nazwiska i autentyczne wydarzenia, a zmyśleni bohaterowie byli wprowadzeni jedynie po to, by pokazać szersze spektrum prawdy historycznej. W pisaniu powieści „Powrót na Kresy” kierowałem się mottem „Pamięć umarłych zobowiązuje” - szczególnie, gdy dotyczy to zamęczonych i brutalnie pomordowanych bliskich. Kresy – to hołd złożony rodzinie i rodzinnym stronom.

„Kaszubskie losy” mają identyczne założenia – przybliżenie prawdziwej historii najczęściej nieznanej. To też autentyczne nazwiska i wydarzenia, które w swej wyobraźni starałem się zgłębić. Podstawową różnicą obu powieści jest to, że Kresy są hołdem złożonym rodzinie i rodzinnym stronom, a „Kaszubskie losy” hołdem złożonym ludziom, wśród których żyję. W „Kaszubskich losach” składam więc  hołd i szacunek dla Kaszubów, których okrutnie doświadczała historia, a co w innych regionach Polski często jest nieznane i niezrozumiane.

"Puls Kaszub" tak ją określił:

Kaszëbsczé losë  w przystępny i ciekawy sposób przedstawia historię Kaszub i Kaszubów od zaborów do niepodległości. Najważniejsza książka, która przybliża nieznane i nierozumiane losy Pomorzan dla wszystkich Polaków.

        Podczas wodowania książki na Darze Pomorza, jeden z najstarszych pracowników białej fregaty powiedział: "Takich tłumów na wodowaniu książki nie było jeszcze od czasów Borchardta".

        Decyzją Kapituły Gryfa Pomorskiego książka została uznana za najciekawszą książkę Pomorza  2013 r. i zdobyła statuetkę Gryfa Pomorskiego.


Kliknij, by pobrać fragmenty 

 

"Kaszubskie losy" cz. II "Powstanie miasta z marzeń i z morza".

Książka została wydana pod koniec lipca 2017 r. Poniżej motto I rozdziału

„Wśród najwięcej zasłużonych w sprawie odzyskania morza dla Polski pierwsze miejsce zajmuje piastowy lud kaszubski“.

Te znamienne słowa 29 kwietnia 1923 r.   wypowiedział Prezydent RP Stanisław Wojciechowski

Słowa powtarzane i nadużywane tylekroć podczas morskich uroczystości głoszą szczerą prawdę. Lud kaszubski, lud w pełnym tego słowa znaczeniu, odzyskał dla Polski morze - lud, jak mówił podczas Zaślubin w Pucku ks. J. Wrycza - o którym nawet twórcy zapomnieli. Dziesiątkowany germanizacją, bałamucony odrębnością narodu kaszubskiego, ciągniony to w tę, to w ową stronę. Nierozumiany, niedoceniany, a niekiedy nawet wyśmiewany.

 


Kliknij, by pobrać książkę

Ta książeczka, „Kaszubskie wesele”, jest niewiele zmienionym rozdziałem drugiego tomu książki „Kaszubskie losy”. Jest to jednak na tyle tematycznie samodzielny rozdział, że zasługuje również na samodzielne wydanie. Są źródła etnograficzne, które opisują wesela kaszubskie, ale tak naprawdę ten temat literacko nigdy wcześniej nie był dokładnie przedstawiony.

„Kaszubskie wesele – Ostatnie wesele w wiosce Gdynia” jest w pewnym sensie odtworzeniem kaszubskich weselnych obrządków. „Ostatnie wesele w wiosce Gdynia” jest też, a może przede wszystkim, weselem kaszubskich rybaków. To jeszcze trudniejsze do odtworzenia, gdy weźmiemy pod uwagę, że wtedy zmieniała się moda (czarny weselny dwuczęściowy strój panny młodej wypierała biała suknia z welonem). By tego było mało, ślub Werónki jest z ułanem, kaszubskim ułanem z 18 Pułku Ułanów Pomorskich – może wydawać się dziwne, ale Kaszubi też byli ułanami. Wyzwolenie, niepodległość Pomorza, zmiana obyczajów jest jednak zdominowana kaszubską tradycją. Starałem się, by ta tradycja była w pełni ukazana.  


 

 

 

 Argentyna  to  taka książka podróżniczo- przygodowa naszpikowana jednak „perełkami” z historii - historii pół milionowej Polonii w Argentynie traktowanej po macoszemu. Stan Misiones jest najbardziej polskim stanem na świecie, bo ponad 50% terytorium stanu jest własnością Polaków, a co drugi biały (odliczając Indian Guarani) jest polskiego pochodzenia. Polaco brzmi tam dumnie i Polacy są tam najbogatszymi ludźmi, o czym w Polsce na ogół nie wiemy. Druk książki bajecznie kolorowej, napisanej na 100-lecie Niepodległości, nie może być jednak wsparty finansowo przez instytucje państwa, nawet w wydaniu na następny rok 2019, bo MEiDN zamknął termin przyjmowania wniosków 24 września, a ja ją zakończyłem w październiku 2018! W Kancelarii Senatu podobnie.

 Na razie jest tylko w formie elektronicznej, bo nie ma kto zasponsorować jej wydania.  Bardzo dużo kolorowych zdjęć nie tylko z Argentyny, ale też z terytoriów spornych: Falklandy-Malwiny, Georgia Południowa,  Sandwich Południowy, Szetlandy Południowe i Antarktyda Argentyńska. Dodatkowo jeszcze fragmenty z Brazylii i Paragwaju.

 

Tu kliknij, by przeczytać fragmenty  (całość za obszerna na serwer)

 

 


 

      Pisarz poprzez książki odsłania swoją duszę, w moich są jeszcze informacje o rodzinie i biografia. Nawet po przeczytaniu tych fragmentów, bądź tylko po zapoznaniu się z nimi, można potwierdzić wniosek –

 „Miałem moralne prawo i obowiązek, by startować w wyborach prezydenckich 2010”.

 

 

     Na końcu trylogii „Powrót na Kresy” są zamieszczone zeskanowane zdjęcia z dziecinnych pamiętników, które były napisane podczas transportu morzem z sierocińca Isfahan w Persji do sierocińców afrykańskich. Te sieroce dzieci najpierw doświadczyły wywózki na zesłanie w 1940, przeżyły Sybir i niejednokrotnie nigdy już do ukochanej Polski nie wróciły. Niech ten wpis z pamiętnika dziewczynki w 1943 roku będzie również moim mottem: „

 

Ku pamięci!

Nie pragnij wiele szczęścia dla siebie

Nie pragnij dla się mądrości

Lecz dla Ojczyzny pragnij wszystkiego: Szczęścia, tryumfu, radości.

I nie mów nigdy znękana życiem

Pójdę odpocząć w spokoju

Wszak Polką jesteś, a Polak na ziemi płynąć musi wśród boju!